Polski przegląd oblewa 2 procent aut. W Niemczech co piąte, choć auta są młodsze
W skrócie
Stacje kontroli pojazdów wykonują ponad 22 miliony badań rocznie i odrzucają niecałe dwa procent aut, mimo że polska flota jest najstarsza w historii. W Niemczech, przy autach młodszych o sześć lat, przeglądu nie przechodzi co piąty pojazd. Analizujemy dane Ministerstwa Cyfryzacji i sprawdzamy, co niska wykrywalność oznacza dla kierowcy w razie kontroli.
Autor: Marek Zaworzyński
Zaktualizowano: 18 lipca 2026
Polskie stacje kontroli pojazdów wykonują ponad 22 miliony badań technicznych rocznie. Wynik negatywny dostaje z nich niecałe dwa procent. Brzmi jak świadectwo znakomitej kondycji krajowej motoryzacji, dopóki nie zestawi się tej liczby z dwiema innymi: średni wiek samochodu w Polsce to 16,2 roku, a w Niemczech, gdzie auta są o sześć lat młodsze, badania technicznego nie przechodzi co piąty pojazd.
Przeanalizowaliśmy pełne dane Ministerstwa Cyfryzacji o badaniach wykonanych przez stacje kontroli pojazdów w latach 2020-2026. Wnioski są niewygodne, a najbardziej niewygodny jest ten, że problem opisało wprost samo ministerstwo w uzasadnieniu rozporządzenia z 2025 roku.
Dwa procent, czyli statystyka nie do obronienia
Dane Ministerstwa Cyfryzacji · 2022-2026
Odsetek badań technicznych z wynikiem negatywnym
Udział wyników negatywnych we wszystkich badaniach wykonanych przez stacje kontroli pojazdów. Gwiazdka: 2026 obejmuje pięć miesięcy.
Dane w tabeli
W 2025 roku negatywny wynik otrzymało 1,99 procent badań, w 2024 roku 2,14 procent, a w 2022 roku 2,38 procent. Wskaźnik nie tylko jest niski, ale konsekwentnie spada, mimo że polska flota z każdym rokiem się starzeje. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku spadł do 1,85 procent.
Skala jest przy tym ogromna, bo mówimy o powszechnym obowiązku dotyczącym praktycznie każdego kierowcy.
Dane Ministerstwa Cyfryzacji · 2022-2025
Liczba badań technicznych rocznie (mln)
Stacje kontroli pojazdów wykonują rocznie ponad 22 miliony badań wszystkich rodzajów.
Dane w tabeli
Punkt odniesienia: co piąte auto w Niemczech
Dane Ministerstwa Cyfryzacji i TÜV · 2025
Ile aut nie przechodzi przeglądu: Polska a Niemcy
W Polsce odsetek badań okresowych z wynikiem negatywnym, w Niemczech odsetek pojazdów z istotnymi lub niebezpiecznymi usterkami przy badaniu głównym. Polska flota jest przy tym o sześć lat starsza.
Dane w tabeli
Niemiecki odpowiednik naszego przeglądu, badanie główne wykonywane przez TÜV i podobne organizacje, kończy się stwierdzeniem istotnych lub niebezpiecznych usterek u 20,6 procenta pojazdów. To ponad dziesięciokrotnie więcej niż w Polsce. Gdyby przyjąć, że oba systemy mierzą to samo, trzeba by uznać, że szesnastoletnie polskie auta są dziesięć razy sprawniejsze od dziesięcioletnich niemieckich.
Takiego wniosku nie da się obronić. Znacznie prostsze wyjaśnienie jest takie, że polskie badanie techniczne w praktyce nie weryfikuje stanu pojazdu, tylko potwierdza dopełnienie formalności.
Dlaczego tak jest: 98 złotych przez dwadzieścia jeden lat
Odpowiedź na pytanie o przyczynę jest zaskakująco dobrze udokumentowana, i to przez państwo. Stawki opłat za badania techniczne ustalono rozporządzeniem z 2004 roku i przez ponad dwie dekady nie były zmieniane: okresowe badanie samochodu osobowego kosztowało 98 złotych zarówno w 2004, jak i w 2024 roku. Dopiero od 19 września 2025 roku stawka wzrosła do 149 złotych.
Kluczowe jest uzasadnienie tej podwyżki. Resort infrastruktury napisał wprost, że przy niezmiennych od dwudziestu lat opłatach przedsiębiorcy prowadzący stacje nie mają środków na inwestycje w nowoczesne technologie i wymianę zużytego sprzętu, co obniża jakość badań i zagraża bezpieczeństwu na drogach. To nie jest teza publicystyczna, tylko oficjalna diagnoza autora przepisów.
Mechanizm rynkowy dopełnia obrazu. Stacja zarabia na liczbie badań, a nie na ich rzetelności. Klient, który usłyszy, że musi wymienić układ hamulcowy, następnym razem pojedzie gdzie indziej. Przy stawce ustalonej odgórnie jedyną walutą konkurencji staje się to, jak łatwo u danego diagnosty przejść badanie.
Który przegląd naprawdę coś wykrywa
Dane Ministerstwa Cyfryzacji · 2020-2026
Odsetek wyników negatywnych wg rodzaju badania
Badania okresowe to codzienny przegląd, dodatkowe zleca policja lub starosta, ponowne sprawdzenie usterek następuje po naprawie.
Dane w tabeli
Zestawienie rodzajów badań przynosi ciekawy paradoks. Badania okresowe, czyli te powszechne, mają najwyższy odsetek wyników negatywnych (2,23 procent). Badania dodatkowe, zlecane przez policję lub starostę po zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego, kończą się negatywnie tylko w 0,67 procenta przypadków, a ponowne sprawdzenie usterek zaledwie w 0,48 procenta.
Wyjaśnienie jest logiczne: na badanie dodatkowe i na ponowne sprawdzenie pojazd trafia już po naprawie, więc niski wskaźnik jest tu spodziewany. Ale zwraca uwagę coś innego. Skoro badania okresowe wychwytują usterki u zaledwie dwóch procent aut, to policyjne zatrzymania dowodów rejestracyjnych stają się realnym filtrem technicznym, którego stacje nie zapewniają.
Co to znaczy dla kierowcy: pieczątka nie jest tarczą
Tu przechodzimy z ciekawostki statystycznej na grunt praktyczny, bo z niskiej wykrywalności płyną konkretne konsekwencje prawne.
Pozytywny przegląd nie chroni przed mandatem. Policjant podczas kontroli ocenia stan techniczny samodzielnie i niezależnie od wpisu w dokumentach. Jeśli stwierdzi usterkę zagrażającą bezpieczeństwu, może nałożyć mandat i zatrzymać dowód rejestracyjny, choćby badanie wykonano tydzień wcześniej. Ważne badanie techniczne jest warunkiem dopuszczenia pojazdu do ruchu, ale nie jest zaświadczeniem, że pojazd jest sprawny w danym momencie.
Nie chroni też po zdarzeniu drogowym. Jeśli dojdzie do wypadku, a biegły stwierdzi, że przyczyną był stan techniczny, aktualna pieczątka nie przenosi odpowiedzialności na diagnostę. Kierujący odpowiada za pojazd, którym się porusza.
Dla kierowców zawodowych stawka jest wyższa. Inspekcja Transportu Drogowego kontroluje stan techniczny osobno i znacznie surowiej. Z danych GITD wynika, że podczas kontroli drogowych zatrzymano w 2025 roku 13,4 tysiąca dowodów rejestracyjnych. Kara administracyjna nałożona na przewoźnika za stan techniczny bywa wielokrotnie wyższa niż mandat, a od decyzji przysługuje odwołanie, o czym piszemy w przewodniku po kontroli ITD. Skalę i skuteczność tych kontroli analizujemy osobno w danych inspekcji.
Wnioski
Dane układają się w spójny, choć niewesoły obraz. Polska ma jedną z najstarszych flot w Europie i jednocześnie jeden z najłagodniejszych systemów kontroli technicznej, co nie jest zbiegiem okoliczności, lecz skutkiem konstrukcji tego systemu: przez dwadzieścia jeden lat opłata nie zmieniła się ani o złotówkę, a stacje konkurowały o klienta jedyną dostępną walutą.
Dla kierowcy praktyczny wniosek jest podwójny. Po pierwsze, przegląd warto traktować jako formalność, a nie diagnostykę, i realny stan auta sprawdzać u mechanika, któremu się ufa. Po drugie, w razie kontroli drogowej pieczątka nie zastąpi sprawnych hamulców czy świateł: mandat za stan techniczny dostaje się za faktyczną usterkę, a nie za brak badania.
Dostałeś mandat za stan techniczny albo zatrzymano Ci dowód rejestracyjny?
Zarzut dotyczący stanu technicznego opiera się na ocenie funkcjonariusza dokonanej na drodze, a taka ocena bywa podważalna, zwłaszcza gdy pojazd ma aktualne badanie i dokumentację serwisową. Prześlij nam zdjęcie mandatu lub protokołu, a ocenimy, czy w Twojej sprawie są podstawy do odwołania, i przygotujemy gotowe pismo z argumentacją. Sprawdź swoją sprawę.
Źródła danych: zbiory „Badania techniczne pojazdów wykonane przez SKP" Ministerstwa Cyfryzacji za lata 2020-2026 (dane.gov.pl), agregacja własna z plików miesięcznych; pełne lata kalendarzowe to 2022-2025, rok 2026 obejmuje pięć miesięcy. Odsetek pojazdów z usterkami w Niemczech za raportem TÜV z 2025 r. (badania główne z okresu lipiec 2023 do czerwiec 2024). Średni wiek pojazdów za danymi branżowymi PZPM oraz ACEA. Dane GITD o kontrolach drogowych wg stanu na grudzień 2025 r. Wysokość opłat za badania wg rozporządzenia z 2004 r. oraz nowelizacji obowiązującej od 19 września 2025 r.
Najczęstsze pytania
- Ile aut nie przechodzi przeglądu technicznego w Polsce?
- Niecałe dwa procent. W 2025 roku wynik negatywny otrzymało 1,99 procent z 22,8 miliona badań wykonanych przez stacje kontroli pojazdów. Dla porównania w Niemczech istotne lub niebezpieczne usterki stwierdza się u 20,6 procenta pojazdów.
- Dlaczego polskie stacje kontroli wykrywają tak mało usterek?
- Ministerstwo Infrastruktury w uzasadnieniu podwyżki opłat z 2025 roku wskazało wprost, że przy stawkach niezmienionych od 2004 roku stacje nie mają środków na inwestycje i wymianę sprzętu, co obniża jakość badań. Dodatkowo stacje konkurują o klienta, a rygorystyczny diagnosta traci klientów na rzecz łagodniejszego.
- Ile kosztuje badanie techniczne samochodu osobowego?
- Od 19 września 2025 roku 149 zł. Wcześniej, przez dwadzieścia jeden lat, stawka wynosiła 98 zł i nie była zmieniana od 2004 roku.
- Czy aktualny przegląd chroni przed mandatem za stan techniczny?
- Nie. Policjant ocenia stan pojazdu samodzielnie podczas kontroli i może nałożyć mandat oraz zatrzymać dowód rejestracyjny nawet wtedy, gdy badanie wykonano niedawno. Ważne badanie jest warunkiem dopuszczenia do ruchu, ale nie zaświadcza o sprawności pojazdu w danym momencie.
- Ile dowodów rejestracyjnych zatrzymuje Inspekcja Transportu Drogowego?
- Według danych GITD podczas kontroli drogowych zatrzymano w skali roku ponad 6,4 tysiąca dowodów rejestracyjnych. Kontrole ITD dotyczą przede wszystkim pojazdów ciężarowych i autobusów, a kary administracyjne dla przewoźnika bywają znacznie wyższe od mandatu.